czwartek, 1 kwietnia 2010

Koncertowo..

Marzec przyniósł kolejne koncerty, które zapowiadały się na prawdę fajnie. Ale może po kolei. Jak wiadomo niedziela, jest dniem odpoczynku. Niedzielne po południe można spędzić na wiele sposobów : można iść na rodzinny spacer, można iść na " zupkę chmielową " do najbliższej knajpy albo jak pewnie większość " normalnych " iść wznosić modły do jednej z wielu świątyń, które można spotkać w Naszym mieście. Jednak 14 marca, wiele osób, przybyło do Groty aby spędzić wolny czas przy dźwiękach muzyki - jak się okazało bardzo zróżnicowanej. Tego wieczoru miały zagrać takie kapele jak Blasfemia ( Bfa ), Zimbaboo, Burek Dobry Pies i Awariat Nato. No więc lecimy..

Jako, że pomagałem tudzież współorganizowałem ten koncert, musiałem być w klubie wcześniej. Na samym początku nic nie zapowiadało tak wspaniałej atmosfery, jaką było czuć w klubie w czasie imprezy. Baliśmy się czy ludzie dopiszą, ale na przemyską brać można liczyć - dopisali. Jako pierwsi na " deski " Groty wyszli zawodnicy z Zimbaboo. Skocznie, pozytywnie - hmm ale jak dla mnie bez rewelacji. W czasie występu tej grupy, owszem dało się zaobserwować parę osób, skaczących w rytmie " reggae-ska " ale rzucania bielizny na muzyków i pisków to nie było. Chłopaki zagrali przyzwoicie, ale troszeczkę nudno. Zaraz po nich " gwiazda " tego wieczoru. Nowo Sądecki Awariat Nato. No i tutaj muszę przyznać, że chłopaki rozbujali jak dotąd ospałą publikę. Muzyka ekipy z Nowego Sącza to połączenie punk'a i ska z wpływami reggae. Jak dla mnie grają podobnie do takich wykonawców jak Farben Lehre - ale mają swój styl i to " coś " co porywa ludzi do skakania - wg. mnie na prawdę dobry koncert. Awariaci podobali się Przemyślowi - to trzeba przyznać bez bicia. O zespole, który grał jako trzeci nie słyszałem wcześniej. Nazwa mnie lekko rozbawiła - Burek Dobry Pies. Od razu na myśli miałem jakąś papkę nie do zjedzenia, ani to poskakać, ani to pośpiewać pewnie. Ale, Daniel - nie chwal dnia przed zachodem słońca. Burek... mnie osobiście podobali się najbardziej z grających dotyczas zespołów. Covery Siekiery Czy B D S to był strzał w dziesiątkę. Cała Grota latała, wszyscy śpiewali " Siekiera, siekiera, siekiera, siekiera ! " czy chociażby " Szła Marianna raz pijana " ! Genialnie to zrobili, porwali całą prawie publikę do " tańca - hulańca " za co im chwała. Na samym końcu zespół na który czekałem najbardziej. BFA - Rzeszowska maszyna do miażdżenia tego co jeszcze nie zostało zmiażdżone ! Terror Hardcore jak sami się określają. Bfa - jak dla mnie jeden z lepszych koncertów jakie widziałem w Grocie. Agresję, precyzję i profesjonalizm było czuć w powietrzu od pierwszych dźwięków. Chłopaki nie litowali się. Z każdym kolejnym kawałkiem niszczyli wszystkich zgromadzonych w klubie. Niestety zagrali dosyć krótko, ale czy wytrzymalibyśmy więcej ? Koncert zakończył się po godzinie 22. Wydarzenie uważam za na prawdę udane. Ludzie dopisali, zespoły i publika znakomicie się bawiły. Chciałbym podziękować wszystkim zespołem za przybycie i za wspólną zabawę. Przemyśl jednak może być muzyczną stolicą Podkarpacia !

Na koniec chciałbym pozdrowić wszystkie zespoły, a w szczególności pozdrawiam chłopaków z Bfa.Dzięki wielkie za zajebisty występ i za miłą rozmowę po koncercie. Oby tak dalej Przemyśl, oby tak dalej !

1 komentarz:

  1. Po przeczytaniu stwierdzam, że jedna z lepszych notek. Krótko (a jednak) i na temat, a właśnie o to w tym wszystkim chodzi :)

    OdpowiedzUsuń